7 Marzec 2010

Running Up That Hill

Opublikowany w Uncategorized @ 4:48 am - autor: mtuz

Nie mogę dziś zasnąć. Chętnie wyszedłbym i pokręcił się po uśpionym mieście, ale nocny chłód skutecznie mnie powstrzymuje.
Czas nieustannie przyspiesza. Tak jakby wskazówki na zegarowej wieży obracały się coraz szybciej i szybciej. To wymusza porządek – trzeba planować swoje działania tak, by udało się wszystko zrealizować w terminie. Albo wstydzić, że się spóźniło. Porządek jest bezpieczny, pozwala się odprężyć, gdy praca jest skończona.
W takie noce jak ta, przytłacza to jednak. Powinienem od kilku godzin spać, gromadzić siły na zaplanowany dzień. Ale nic z tego, pozostaje rozmyślać – a jutro ratować się kawą.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.