01.01.08

Teyla’s Song

Opublikowany w Przemyślenia @ 10:45 am - autor: mtuz

Związki międzyludzkie to twór dziwny i wywołujący we mnie nieustające zaskoczenie. Dzielę je na łatwe, trudne i niezdrowe.
Łatwe to te, w których czujemy się dobrze, jak u siebie. To takie, które łączą nas z ludźmi, których możemy widzieć raz na kilka lat, a i tak odnajdziemy wspólny język i spędzimy z nimi mile czas, który zawsze mija dużo szybciej niż powinien.
Trudnymi relacjami nazywam te, nad którymi trzeba się napracować, żeby dawały tyle samo frajdy co łatwe. Ile bowiem wysiłku trzeba włożyć, żeby nie palnąć zaprzyjaźnionej osobie czegoś, co mogłoby ją urazić, zranić czy zdenerwować. Czasem jest trudno, ale warto – właśnie dla tej osoby.
Na koniec, pozostawiłem sobie związki, które określam jako niezdrowe, lub tragiczne. Jak bardzo byśmy się nie starali, trwają. Na dobrą sprawę zawsze na tym samym poziomie. Na tym właśnie polega wspomniany tragizm – trudno je zepsuć, ale i ciężko się z nich wyplątać.
Powyższe opisy, oczywiście mocno uproszczone, odnoszą się do relacji na różnych poziomach. Każda więź, o ile nam na niej zależy warta jest utrzymania. Czego Wam i sobie życzę w Nowym Roku.